Jak radzić sobie z powtórzeniami

Witam,

Dziś chciałbym podzielić się dobrymi radami dotyczącymi pracy z powtórzeniami w trakcie poprawiania tekstu, co wcale nie musi być takie proste. Zwłaszcza kiedy jeden kawałek ma ich sporo.
Duży nadmiar powtórzeń (nawet celowych), może być źle odbierany, dlatego warto mocno się zastanowić, gdzie chcemy je pozostawić i wyeliminować z pozostałych obszarów.
Jako że osobiście zająłem się re-redakcją pierwszej części mojej serii fantasy „Wojny żywiołów”, przygotowując ją do wydania II poprawionego, wielokrotnie zderzałem się z miejscami, gdzie wybrnięcie z powtórzenia potrafiło sprawiać kłopoty. Pozwól, że podzielę się z Tobą moim doświadczeniem.

Uwaga: poniżej będziemy się skupiać na pracy z powtórzeniami, dlatego w przykładach nieistotne jest, czy można by to w ogóle inaczej zrobić od początku – jak nie masz powtórzenia, to nie musisz na nim pracować. Podobnie będziemy obrazować tam to, co ważne dla danej techniki, nie zastanawiając się, czy lepiej byłoby znowu w inną stronę… no może czasem 😉

Oto lista wyszczególnionych przeze mnie technik, które opracowałem w trakcie redagowania pierwszej części „Wojny żywiołów”, a dalej ich opis z przykładami.


Oznacz i patrz obszarowo
Pierwsza rzecz, żeby zrobić cokolwiek z powtórzeniem to zidentyfikować je. Przeczytaj tekst i zaznacz powtórzenia. Ja osobiście dopisuję przed nimi xxx – widać z daleka, można łatwo usunąć i co najpiękniejsze, można wyszukiwać w tekście (Ctrl+F). Co eliminuje problemy przypadkowo zostawionych oznakowań.

Co ciekawsze, nawet jak przeplata się obok siebie kilka grup powtórzeń, to i tak z daleka jest czytelne. Jak będą się w tekście mieszać między sobą  xxxjechał, xxxpatrzył, xxxwyjechał, xxxodjechał, xxxpopatrzyła, xxxpatrząc  – to nadal łatwo będzie na tym pracować przy eliminacji. Oczywiście w normalnym tekście, będzie to bardziej rozproszone.
Naprawdę warto oznaczyć, zanim się zacznie przerabiać. Choćby dlatego, że możemy odkryć duże nagromadzenie i inaczej zadziałać niż przy podwojeniu słowa.

Jak już wiesz, gdzie masz powtórzenia, to teraz możesz z nimi pracować dalej – patrz kolejne punkty.

ALE UWAGA: eliminując jedne powtórzenia zawsze ryzykujesz, że wprowadzasz kolejne, dlatego obowiązkowo albo czytasz tekst z otoczeniem po zmianach (najlepiej), albo jeśli to już ostatnie korekty, to co najmniej użyj wyszukiwania (Ctrl+F).
Przy drugiej opcji pamiętaj, że mamy odmiany, dlatego nie szukaj pełnego wyrazu, a jego członu. Np. dla słowa „odjechała” warto szukać po „jecha”, co pokryje całą masę odmian ( jechała, pojechała, odjechała, wyjechała, jechali, jechał, jechaliśmy…  ).
Oczywiście zaczynasz szukać co najmniej pół strony nad zmianą (interesuje Cię otoczenie) i patrzysz jeszcze, gdzie jest najbliższe trafienie pod nią (jak nie było nad, to pierwsze wyszukanie znajdzie Twój tekst, a drugie najbliższe za nim).
I taka sztuczka – jak szybko wrócić do naszego miejsca, jeśli tekst przeleciał kilkanaście stron przy wyszukiwaniu? Banał: Ctrl+Z (wycofaj) i potem Ctrl+Y (przywróć). Dzięki temu masz swoje zmienione słowo i kursor dokładnie tam, gdzie została wprowadzona modyfikacja. Dla ścisłości – kursor to ta migająca kreseczka w edytorze 😉


Zachowaj powtórzenie
Zanim zaczniesz kombinować ze zmianami, zastanów się, czy po prostu nie chcesz tego zachować. Wbrew temu co niektórzy sądzą, powtórzenie to nie żaden grzech śmiertelny. Co więcej – TO JEST NARZĘDZIE. I masz pełne prawo go używać, choć oczywiście wszystko z głową.

Po co można by zostawić powtórzenie? Czasem do wzmocnienia przekazu, czasem dla zachowania jasnej relacji z wcześniejszą częścią, czasem dla gry słownej, dla żartu, kontry, wyliczenia czy po prostu „bo tak wolę” 😉 A ja wolę mieć tu 3 razy czasem – ups… już 4.

Powtórzenia są również bardzo ważne w dialogach – bez nich są po prostu sztuczne. Ludzie nie wygłaszają z góry ułożonych przemów w trakcie dyskusji. Plotą, powtarzają się, jąkają, zacinają, powtarzają, plątają, chrząkają, powtarzają i do tego jeszcze czasem powtarzają.

Jeśli najpierw oznaczasz obszarowo to możesz też dojść do wniosku, że powtórzenia są tak daleko od siebie, że to już żadne powtórzenie.

Wikipedia może ci troszkę podpowiedzieć o rodzajach powtórzeń:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Powtórzenie


Użyj synonimu
Brzmi banalnie, choć nie zawsze takie jest. Na szczęście mamy darmowe serwisy internetowe, które mogą nam w tym pomóc.

Osobiście korzystam z:

  • www.synonimy.pl
  • Niezbyt bogaty, ale to mój pierwszy wybór – nadmiar potrafi spowolnić prace.

  • synonim.net
  • Bardzo obszerny i niestety zaśmiecony, ale sięgam do niego jak nie znajdę wcześniej, albo jak szukam wyrażeń dwu członowych.

  • sjp.pwn.pl
  • sjp.pl
  • Dla obu powyższych – czasem poczytanie definicji pomaga, zwłaszcza że też tam można znaleźć synonim, lub otworzyć się na inną ścieżkę poszukiwań.

  • google.pl
  • Broń ostateczna – zwykle pierwsze wyniki podają wikipedię, gdzie czasem obszerniejsze opisy mogą być pomocne, a zdarzało się, że patrzyłem na odnalezione obrazki szukając inspiracji.

Niemniej czasem okazuje się, że słowa nie mają synonimów, jest ich za mało, albo te co są, nie odpowiadają nam.
Np. drzwi – raczej nie masz w pokoju bramy, wrót, włazu ani klapy.
I wtedy trzeba zrobić coś więcej…


Usuń/Przesuń/Zmodyfikuj
Może słowo po prostu jest zbędne i pozbycie się go nie zaszkodzi. Ba może nawet całe zdanie.

Popatrzmy na przykład, w którym nie ma aż tak wielkiego natężenia powtórzeń, ale pozwoli nam on zobrazować opisywane tu techniki.

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za xxxdrzwi i wybiegł z pokoju.

Usuń: Kiedy masz oznakowane powtórzenia i widzisz mocne nagromadzanie tego samego słowa to może oznaczać (ale nie musi), że zbędnie nawijasz w kółko o tym samym. Wtedy nawet usunięcie całego zdania może nic nie zmienić jeśli chodzi o zawartość merytoryczną treści.
Poniżej po prostu usunięto ostatnie zdanie (wiem nie zawsze się na to możemy zgodzić):

Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Czy usunąć pierwszy człon (pytanie, czy wnosił on coś istotnego do treści?):
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.

Przesuń: Powtórzenie może wynikać z tego, że mamy wepchnięte jakieś poboczne zdanie między opis i stąd trzeba zrobić powtórzenie wracając do tematu. Tu rozwiązaniem może być po prostu scalenie – wyciągnięcie wtrąconego zdania nad czy pod opis. Dzięki temu można już łatwo pozbyć się powtórzenia albo bazując na domyślnym podmiocie, albo używając określeń typu. ten, jego, nią, itp.
Dla tego samego przykładu:

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za xxxdrzwi i wybiegł z pokoju.
Poniżej wyciągnięcie wtrącenia na koniec:
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Szarpnął za nie i wybiegł z pokoju. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Tu może być problem – kto szarpnął? To wyciągnijmy wtrącenie na początek:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Szarpnął za nie i wybiegł z pokoju.

Zmodyfikuj: Nadal można zarzucić przykładom wyżej, że takie proste przesunięcie to za mało. W jednym przykładzie nie wiadomo, kto szarpnął za drzwi? A może zdania jakoś kiepsko do siebie przylegają… Dlatego nie bój się modyfikować, a przy tym rozważ użycie zaimków.
Dla tego samego przykładu:

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za xxxdrzwi i wybiegł z pokoju.
Np. przesuń Pawła (rozmawiałem z Pawłem – on nie ma nic przeciwko):
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł szarpnął za nie i wybiegł z pokoju. Już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Albo więcej przesunięć i modyfikacji:
Paweł szarpnął brązowe, obite metalowymi klamrami drzwi i wybiegł z pokoju. Już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Zauważ, że usunięto pewne człony wypowiedzi: były, i, za nie.

Już pomińmy, że pewnie brązowe też można by usunąć, albo i więcej – jak mówiłem, tu skupiamy się na potworzeniach. Reszta to nie ten temat. Zwłaszcza, że mamy krótkie przykłady i nie wiemy tutaj, czy to, że są brązowe, nie jest szczególnie ważne, bo jak wróci i zastanie białe to…


Powód
Zamiast powtarzać wielokrotnie, jaka czynność jest wykonywana, można zastanowić się, czemu w ogóle jest wykonywana i użyć tego jako synonimu.
Patrzymy w przeszłość: Jak do tego doszło? Co się stało?
Np.
Drzwi xxxbyły brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł xxxbył głodny.
Czemu drzwi były brązowe?
Drzwi pomalowano na brązowo i obito metalowymi klamrami. Paweł był głodny.
Czemu Paweł był głodny?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł od dawna nic nie jadł.

Skutek/Rozwiązanie
W drugą stronę niż poprzednio.
Patrzymy w przyszłość: Jakie będą tego skutki? Co z tego wynika? Co się NIE stanie?
Ale również: Co wyeliminuje problem? I co z tym zrobić?
Np.
Drzwi xxxbyły brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł xxxbył głodny.
I co w związku z charakterystyką drzwi?
Drzwi wytrzymają spore uderzenia. Paweł był głodny.
(Czasem może coś stracimy – tu kolor – ale jeśli jest akceptowalne, to nie ma problemu)
Jak pomóc Pawłowi?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł musiał /chciał coś zjeść.

Następstwa
Jeśli czynność się powtarza, to możemy pobawić się następstwami.
Zauważyć, że kolejny raz robi to samo. A skoro powtarza, to może to wywołuje też jakiś stan (patrz wcześniej) i jest tym znudzony/rozbawiony/zażenowany/…
A może wręcz dzieje się coś po raz pierwszy i jest to odkrycie.
Który raz? Czym to jest dla niego tym razem?
Np.
Paweł xxxwalił drzwiami. Był wściekły i dlatego nimi xxxwalił.
Powtarzanie:
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i dlatego nie przestawał.
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i dlatego kontynuował.
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i dlatego powtarzał to raz za razem.
Jak robi to samo, to po prostu – robi to… bo lubi… bo umi…
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i dlatego to robił.
Można rozwinąć o stan:
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i robił to, chcąc się wyładować.
Czy sam stan (ale to już wcześniejsza reguła skutek-rozwiązanie):
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i chciał się wyładować.
Odkrycie (tu też z rozwiązaniem):
Paweł walił drzwiami. Był wściekły i odkrył/wiedział, że mu to pomaga.

Rola
Kiedy już wyczerpaną masz pulę synonimów, ale za nic nie chcesz czegoś usunąć, to zacznij przyglądać się mocno danemu wyrażeniu. Czy jest to przedmiot, czy osoba, to pełni jakąś rolę.
Jaką rolę teraz pełni? Jaka jest AKTUALNA rola?
Np.
Drzwi xxxbyły brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł xxxbył głodny.
Może drzwi pełnią rolę obserwowanego przedmiotu?
Widział brązowe i obite metalowymi klamrami drzwi. Paweł był głodny.

Np.

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za xxxdrzwi i wybiegł z pokoju.
Tu drzwi pełnią rolę wyjścia:
Wyjście było brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Z kolei gdyby Paweł nie wychodził, a wchodził, to drzwi pełniłyby rolę wejścia.

Płeć: Traktuję jako rolę, bo można postrzegać bezpłciowo, jako osobę, ale może być istotna płeć.
Np.

xxxPaweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. xxxPaweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Paweł jest facetem (może młodym):
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Chłopak/Facet/Mężczyzna/Nastolatek szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Oczywiście tu zakładamy, że jest to z kontekstu jednoznaczne – nie piszemy tu o żadnym innym chłopaku i wiadomo, że dotyczy to Pawła.
W tym przykładzie można i całkiem usunąć drugiego Pawła (nawet lepiej), czy jeszcze zlepić w jedno zdanie słowem dlatego otrzymując:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką, dlatego szarpnął za klamkę i wybiegł z pokoju.
Ale usunięcia i modyfikacje już były wcześniej. Pamiętaj – tu skupiamy się na pojedynczych elementach.

Stan: Na podstawie kontekstu możemy stwierdzić, że jest to jedyna osoba z danymi emocjami, czyli po prostu te emocje go identyfikują.
Np.

xxxPaweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. xxxPaweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
W jakim stanie jest Paweł, który nie może się doczekać spotkania?
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Zniecierpliwiony szarpnął za klamkę i wybiegł z pokoju.

Ale nie tylko o emocje chodzi, wiele określeń dotyczy stanu.
„Był jakiś” można często zamienić na „co zrobił” – co poniekąd określa w jakim jest stanie.
Np.

Drzwi xxxbyły brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł xxxbył głodny.
Jeśli „był głodny” to znaczy, że co zrobił?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł zgłodniał.
(Oczywiście nie zawsze się da tego użyć – tu drzwi nie zbrązowiały i nie obiły się metalowymi klamrami. Ale jabłko już może zbrązowieć.)

To dotyczy także przedmiotów – one też mają stan.
Jak samochód się popsuł, to mogę go potem nazwać rzęchem.
Jak ktoś rzucił porządnie jabłkiem o ścianę, to mogę już stwierdzić, że papka odpadała kawałkami jeszcze przez kilka sekund.

A jak drzwi są zamknięte to mogę… eee… A o to, to pytaj już Pawła 😉
Nie no – tu też jest rozwiązanie – forma bezosobowa. Drzwi były zamknięte, to znaczy, że drzwi zamknięto. A jak nie chcesz sugerować, że teraz, to można dodać np. „wcześniej”.
Choć osobowo też czasem też można: Drzwi zatrzasnęły się/zacięły się.

Co robi?: Czasem nie istotne jest, co się dzieje w głowie, a co się dzieje z ciałem.
Jak Paweł się przewrócił, to nie trzeba pisać, że xxxPaweł coś robi na podłodze, a można, że leżąc(y) coś robi.
(A przede wszystkim można podejść i mu pomóc, jak biedaczek sam nie umie wstać.)

To dotyczy też rzeczy – przedmioty również wykonują czynności.
Np. Jak ktoś rzucił jabłko, to ono leci/spada. Więc można napisać, że spadający/rzucony/lecący/pędzący owoc się obracał. Zamiast powtarzać, że jabłko obracało się w locie.

Np.

xxxPaweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju. xxxPaweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Jak wybiegł i nadal się nie może doczekać to pewnie ciągle biegnie (znam Pawła – ma dobrą kondycję):
Paweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju. Biegnąc, nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Paweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju. Biegnący już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Czasem można się wkopać: wybiegł+biegnący. Niby nie to samo i nie koniecznie trzeba się tym przejmować, ale może razić. Cóż, ostrzegałem, że eliminowanie może wprowadzać nowe cukiereczki. Ale zawsze można teraz poszukać synonimów na bieganie i zrobić:
Paweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju. Pędząc, nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.
Paweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju. Pędzący już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką.

Ubranie: Też traktuję jako rolę, bo często to jak wyglądamy, zależy od tego, na co się szykujemy czy co się wydarzyło.
Może dopiero co upadliśmy i jesteśmy ubłoceni, mokrzy (może padało)…
Aha, i perfumy to też ubranie – zakładasz je na siebie 😉
Np.

xxxPaweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. xxxPaweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Jak jedzie na randkę:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Wystrojony/Wypachniony szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Jak dostał pilny telefon i natychmiast musi do niej lecieć:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Rozgogolony szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
A może odkrył właśnie w wannie prawo wyporności wody:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Nagi szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
(Tylko skąd w pokoju wanna?)

Jaką rolę pełni teraz w grupie/otoczeniu?: Jeśli ktoś rozmawia, to jest rozmówcą. Jeśli ktoś leży bez ruchu, to może jest nieprzytomny i nie trzeba powtarzać, że to Radek, kolega Pawła, nakryty u Moniki. A jak Paweł miał być już godzinę wcześniej, to jest spóźniony.
Np.

xxxPaweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. xxxPaweł szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
W zależności od kontekstu (wynikającego z szerszego tekstu, którego tutaj nie ma):
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Spóźniony szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
Czy:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Kochanek szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
A może Paweł pomaga Monice w rozwodzie:
Paweł już nie mógł się doczekać spotkania z Moniką. Adwokat/Pomocnik szarpnął za drzwi i wybiegł z pokoju.
(Tylko ostrożnie, bo jeśli nie jest to jednoznaczne, to nagle wyjdzie, że Monika będzie miała dwójkę gości.)

Jak nie umiesz nic znaleźć – zastanów się co jest w tej osobie/przedmiocie specyficznego TERAZ. Jaką aktualnie pełni rolę. Jabłko to nie tylko owoc, ale też posiłek, przekąska, podwieczorek – bo jest konsumowane; czy może balast, ciężar – bo ktoś je akurat nosi i mu ciąży 30 kilo w plecaku; a nawet zguba, jak akurat nie możemy go znaleźć.

Pamiętaj – co jest specyficzne TERAZ! Słowniki ci tego nie dadzą 😉


Otoczenie/Całość
To nie to samo co rola, bo nie przyglądamy się naszemu przedmiotowi/osobie, tylko temu co jest dookoła. Nad, pod, wokół, jakie położenie? I uwaga: większa całość – do czego przylega, na co się składa.
Np.
xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do xxxdrzwi.
Pomijamy, że jak zdania są przyklejone do siebie to można zamienić na proste: podszedł do nich – to inna reguła.
Tu zastanawiamy się nad tym gdzie są drzwi? Co jest istotne i jednoznaczne w ich położeniu dla naszego kontekstu. Może to są drzwi wyjściowe w jakimś urzędzie – które widzi z daleka?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł na koniec korytarza.
Można by i poprawić czasownik:
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł ruszył na koniec korytarza.

Pamiętaj toczenie to nie tylko położenie, ale jak już wspomniałem wszystko dookoła.
A może na korytarzu jest ciemno, na zewnątrz dzień, a wiemy, już że drzwi są uchylone, więc otoczenie to jedyne oświetlone miejsce:

Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł ruszył w kierunku światła.
Dookoła to także przedmioty będące na pewno obok (musi być jednoznaczne w NASZYM kontekście lub domyślnie można się tego spodziewać).
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do framugi.
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł oparł się o framugę.
(Z dziesięciu metrów tego nie zrobi)
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł stanął na wycieraczce.
(W kieszeni jej raczej nie nosił, chociaż po Pawle to różnych rzeczy się można spodziewać.)

Jak już się rozglądasz dookoła, to możesz się trochę odsunąć i popatrzeć na otoczenie jako na całość.
Czego całością są drzwi?

Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do wyjścia z budynku/ze schronu.

Jak ktoś złapał za oparcie i potem uderzył oparciem, to może niech będzie, że uderzył już całym krzesłem.
Jak ktoś ciągle pluje na blat, to raz niech będzie, że na stół. (Niewychowane to takie…)


Kawałek
Przed chwilą patrzyliśmy na całość, teraz możemy rozbić na części. Zobaczyć szczegóły, zejść w głąb, zwrócić uwagę na kawałek.
Jak ktoś ciągle wyciera stół, to może i raz wytrzeć blat.
Z czego się składa? Jaki konkretny kawałek teraz jest istotny?
Np.
xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do xxxdrzwi.
Drzwi mają dechę, ale też…
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do judasza.
A gdyby musiał je sforsować?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do przeszkody.
(Ale to już rola – wcześniejsza reguła).

Czy inny przykład:

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł szarpnął za xxxdrzwi i wybiegł z pokoju.
Naturalne że jaka część drzwi nas teraz interesuje?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł szarpnął za klamkę i wybiegł z pokoju.
(Nie martwcie się o Pawła, on już pogodził się z rolą odźwiernego)

Materiał/Wykonanie
Przyglądaliśmy się już otoczeniu i częściom przedmiotu. Można także popatrzeć na niego jak na materiał.
Z czego jest wykonane? Jaki jest ten materiał?
Łańcuch poza tym, że to ogniwa (część), to także metal. Więc jak ciągle się łańcuch telepie, to można stwierdzić, że metal brzęczał, gdy podskakiwały ogniwa.
Jak ktoś rozłożył mapę, potem wodził palcem po planie, to na koniec może złożyć papier z powrotem do walizki. A jak komuś nie pasuje, to niech wyciągnie mapę, wodzi palcem po papierze, a na koniec schowa plan do walizki.
Np.
xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do xxxdrzwi.
Możemy wyeliminować powtórzenie i przy okazji rozwinąć opis:
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do drewnianej powierzchni/przeszkody.
(Oczywiście przeszkody, tylko jeśli z kontekstu wiemy że mu przeszkadza, musi sforsować, ucieka ze strzeżonego miejsca…).
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł i wbił palce w drewno.
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł i przeorał paznokciami drewnianą powierzchnię.

Odchylenia
Jeśli cokolwiek jest nienaturalne to chwytaj się tego.
Np.
xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do xxxdrzwi.
Drzwi są więzienne? – to dzięki odchyleniu możemy łatwiej skupić się na detalu (wcześniejsza reguła – szczegóły):
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do i zawiesił się na kracie.
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł i zerknął przez kratę.
(Nie wiem, nie uciekałem z więzienia, ale pewnie tak sensowniej. Spytam Pawła.)
Wszystkie inne są pomarańczowe?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do ciemnego przedmiotu.
Żadne inne nie są obite – albo po prostu o niczym innym obitym nie było?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do opancerzonego/wzmacnianego przedmiotu.

Wiem – przedmiotu, może kiepsko brzmieć przy drzwiach, choć przedmiotem są. Ale to tylko przykład, przecież można inaczej:

Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł przyjrzał się z bliska ciemnej/zbrojonej powierzchni.
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł przestudiował ciemną/zbrojoną powierzchnię.
(Z daleka byłoby mu ciężko)
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł dotknął ciemnej/zbrojonej powierzchni.
(A to, to już w ogóle)

Cokolwiek co jest odchyleniem od normy, jest nietypowe, albo będące cechą opisaną tylko przy jednej rzeczy/osobie – jest Twoim punktem zaczepienia.
Np.

xxxPaweł przestraszył się. xxxPaweł darł się jak szalony.
Ma wyjątkowe zachowanie (wiem, po części rola) – eksploatujemy to. Przecież tylko on sieje zamęt, więc wiadomo o kogo chodzi:
Paweł przestraszył się. Histeryk/Panikarz/Tchórz darł się jak szalony.
(W obronie Pawła dodam, że boi się tylko niebieskich Polonezów, w godzinach między 7mą a 14tą. Za komuny to miał ciężkie życie…)

Wytłumacz/Opisz
Nie możesz znaleźć prostego synonimu, to po prostu opisz to tak, jakby nie istniało na to słowo.
Warto zastanowić się wtedy: jak to wygląda, co to robi, do czego służy?
Kaczuszka to żółte stworzonko/zwierzątko.
Kaczka to kwaczące stworzenie/zwierzę.
Łopata to przedmiot do kopania.

Np.

xxxDrzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do xxxdrzwi.
Do czego służą drzwi? Jak się ich używa?
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do miejsca, którym mógł opuścić budynek.
Tak wiem, może i w tym przykładzie dziwnie brzmi, a w ogóle to prościej jest:
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł podszedł do wyjścia.
Ale to jest już „rola” – to już było. Ostrzegałem, że skupiamy się na regule i wiem, że są inne, może i lepsze sposoby. I po to jest wiele reguł, żeby można było wybierać. Tu wybory są proste – to co właśnie omawiamy 😉
Czasem jedna reguła Ci bardziej pasuje, czasem mniej.

To może inny przykład:

Rekrutom rozdano xxxmiecze. Ci spojrzeli zdziwieni na wręczone im xxxmiecze.
Miecz to broń sieczna, ale tu wystarczy broń, bo o innej nic nie ma.
Rekrutom rozdano miecze. Ci spojrzeli zdziwieni na wręczoną im broń.
Więc po co opis? – Jakby trzeba było wyróżnić, albo nie dałoby się tak prosto jak tutaj.
Np.
Rekrutom rozdano xxxmiecze, piki i kusze. Ci z xxxmieczami poszli od razu na trening.
I tu się przyda opisać szerzej:
Rekrutom rozdano miecze, piki i kusze. Ci z bronią sieczną poszli od razu na trening.
(Problem jak ktoś nie wie co to znaczy broń sieczna, ale Paweł wie i to mi wystarczy.)

Zaprzeczenie przeciwieństwa
Zamiast powtarzać, możesz użyć zaprzeczenia przeciwieństwa.
Pełny kubek, nie jest pusty.
Zamknięte drzwi, nie są otwarte
Pamiętaj, że przeciwieństwa są przydatne. Nie zapomnij o tym 😉
Np.
Drzwi xxxbyły brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł xxxbył pewien, że są otwarte.
Więc zaprzeczmy przeciwieństwu tego, że jest pewien.
Drzwi były brązowe i obite metalowymi klamrami. Paweł nie miał wątpliwości, że są otwarte.

Twórz listy własnych synonimów
Pracując nad konkretnym tekstem możesz zauważyć, że pewne słowa będą się grupować wielokrotnie.
Na przykład, jak edytujesz książkę w realiach średniowiecza, to pewnie będzie wielokrotnie o broni i wojownikach.
Warto stworzyć sobie własne podręczne listy synonimów, dzięki którym będzie można szybko znaleźć brakujące słowo. Bo chodź z jednej strony część się utrwali, to nadal przy większych skupieniach może okazać się, że wyzwaniem jest sobie z tym poradzić. A po co znowu kombinować na wszystkie strony? Zapisz z boku i zaglądaj. Arkusz, plik tekstowy – w czym Ci wygodnie.

To tyle na tę chwilę. Mam nadzieje, że treść będzie przydatna.
A gdybym miał podsumować to pewnym uproszczeniem, to kiedy już chcesz pozbyć się powtórzenia i masz z tym problem – zamień się w kamerę obserwującą dany przedmiot/osobę/czynność. Zamień się w kamerę i zacznij okrążać swój cel. Zrób zbliżenie, oddalenie, objedź z góry i dookoła. Przewiń film do tyłu i do przodu, żeby zobaczyć, jak do tego doszło, czy co się stanie dalej. Wykonaj ujęcia z oczu obserwatorów. I może coś Ci wpadnie w kadr 😉 Powodzenia!

Pozdrawiam Michał Podbielski

2 komentarze

Kategoria Autor

2 odpowiedzi na: Jak radzić sobie z powtórzeniami

  1. Brat

    Pomocne i to bardzo kiedy się człowiek zapętli w opowieści. 🙂
    Ostatnio się zastanawiałem nad powtórzeniami dotyczącymi przedmiotów, które rzadko kiedy tak fajnie ułatwiają życie mając więcej niż 5 synonimów, jakichś słów bliskoznacznych, które mogłyby określić ten sam przedmiot nie zmieniając ani trochę jego właściwości fizycznych. Ale wyjście zawsze się jakieś znajdzie.
    Co do artykułu to byłoby fajnie panie Michale gdyby pan stworzył coś podobnego uwzględniając tematykę nazewnictwa zarówno miejsc występujących w powieści jak i nazewnictwa pojawiających się postaci ja i stworzeń jako nowe gatunki stworzonego uniwersum ( biorąc pod uwagę również historię i przebieg powstawania nazw własnych w pańskich powieściach). Najwięcej problemu coś mi się zdaje sprawiają raczej nazwy postaci niż miejsc bo stworzenie czegoś wyjątkowego i niepowtarzalnego jednocześnie spójnego z całym stworzonym światem, jest niekiedy drogą bez wyjścia co kończy się zwykle zawieszeniem umysłowym wpatrując się w pustą przestrzeń białej wydmy Worda, no chyba, że ktoś woli kartki pergaminu 😀

    Pozdrawiam 🙂

    • Cieszę się że pomocne 🙂
      Co do propozycji podania przykładów z książki, to niestety, ale odmówię. Jednym powodem jest ilość pracy przy przygotowaniach do wydania 2giej części książki. A ważniejszym jest to, że takie przykłady mogłyby okazać się spoilerami dla kogoś, kto byłby w stanie powiązać kilka faktów do przodu i domyśleć się pewnych wydarzeń. A nie chciałbym nikomu psuć zabawy 😉